kliknij, dalej o spektaklu ''Wyspy Galapagos'' kliknij, dalej o spektaklu ''Wyspy Galapagos''
kliknij, dalej o spektaklu ''Wyspy Galapagos'' kliknij, dalej o spektaklu ''Wyspy Galapagos''
kliknij, dalej o spektaklu ''Wyspy Galapagos''
JERZY - Wiesz? Czasem chcę sobie przypomnieć, jak człowiek wygląda,
i nie potrafię. Nawet ciebie nie mogłem sobie przypomnieć.
Teraz wpatruję się w ciebie i nawet dokładnie widzę, ale nie mam
twojego obrazu. Modelu. Coś wyrasta z czegoś, włosy,
jakieś czułki wysuwają się z rękawów, nie, to raczej szpony,
masz ruchome gałki oczu.

RAFAŁ - Żeby nasz dramat, to jest nasza sztuka nie stała się
zbyt nowoczesna, powinien natychmiast wejść do pokoju bez uprzedzenia
jakiś bogaty wujek z Ameryki, albo co najmniej Marlena Dietrich.
Co zażywasz?

JERZY - Fosfor.

RAFAŁ - Po co?

JERZY - Żeby się świecić.

RAFAŁ - Zawsze byłeś gwiazdą i to cię gubi.

JERZY - Popatrz. Zrobiłem niedawno.
Czy zgadniesz, co jest na tym zdjęciu?

RAFAŁ - Plamy. Twoje plamy.

JERZY - To jest widok z kuchni. A to przelatujące gołębie.
Jeden zgubił pióro. Pióro się zastanawia, czy gołąb wróci,
by je z sobą zabrać.

(fragment z "Wysp Galapagos")

powrót do repertuaruo genezie ''Wysp Galapagos''artykuł Jacka Cieślaka w ''Rzeczypospolitej'' Akcja Krzysztofa Zarębskiego ''Głos Helmuta'', wykonana specjalnie na potrzeby spektaklu ''Wyspy Galapagos''