Przemian", wg której musieliśmy się spotkać i wspólnie czegoś do-
konać. Pokochaliśmy się zanim zaczęliśmy razem pracować. Te-
atr jest naszym - już dziesięciolet-
nim - dzieckiem, które nas bardzo łączy i umacnia nasz związek, gdyż jest to trudna miłość...

Piotr: - Trudna, ponieważ jesteś-
my z różnych krajów, mamy róż-
ne światopoglądy i... różne płcie.

- Jednym słowem teatr pomaga wam się kochać.
Jola
: - Naszym cudownym odkry-
ciem było to, że mamy taką samą wizję sztuki.

Piotr: - Połączenie się mężczyz-
ny z kobietą jest z natury krótko-
trwałe. W naszym teatrze jest ono przedłużone - z aktu miłosnego wyrasta akt twórczy i odwrotnie.

Jola: - Gdyby nie istniała erotycz-
na relacja między modelką a foto-
grafem, nie byłoby wspaniałych artystycznie erotycznych zdjęć. Nasza relacja: aktorka-reżyser
jest podobna. Zanim poznałam Piotra, kojarzyłam się ludziom z
seksbombą albo matką-Polką.
Piotr odkrył mój inny wymiar i dzię-
ki temu narodziłam się po raz drugi - jako kobieta i jako aktorka. To jest jego największym dla mnie darem.

Piotr: - A Jola z kolei przyczyniła się do tego, że ja po raz drugi naro-
dziłem się jako artysta i może wła-
śnie na tym polega miłość - na da-
waniu z siebie drugiej osobie wszy-
stkiego, co w nas ukryte.

- Czy teatr zastępuje wam łóżko?
Piotr
: - Może w przyszłości bę-
dzie to jego smutną rolą...

Jola: - Na razie erotyka pomaga nam tworzyć.
Piotr: - Dawno temu w Monachium odwiedził mnie Tadeusz Różewicz, który powiedział, że Jola ma najła-
dniejsze piersi w Warszawie. Zaf-
rapowało mnie to i postanowiłem się o tym przekonać. Gdy pozna-
łem Jolę, wymyśliłem sposób, żeby także inni mieli możliwość przeko-
nania się o tym, o czym ja dowie-
działem się od Różewicza. W spe-
ktaklu "Akt-orka" widzowie mieli
możliwość sprawdzenia tej tezy dzięki niezwykle wyrafinowanemu, artystycznemu striptizowi Joli, któ-
ry do tego stopnia zachwycił publi-
czność i speszył polskich kryty-
ków, że poza prasą zagraniczną nikt tego głośno nie skomentował.

- Pamiętam tę scenę: Jola malu-
je na swoich piersiach twarze dzieci...
Jola
: - Moje striptizy są bardzo nie-
konwencjonalne - sceny "erotycz-
ne" są tak bardzo związane z rolą, że nie postrzega się ich w katego-
riach striptizu.

Piotr: - Jeden z wybitnych artys-
tów wyznał, że przeżywał wielkie emocje erotyczne podczas insce-
nizacji "Kajzar - Fragmenty". Tak wielkie wrażenie wywarła na nim scena naturalistycznego "rodzenia śmierci".

- Przyjechałeś do Polski, by o-
bejrzeć piersi Joli. Czy najbar-
dziej fascynuje cię w niej seks?
Piotr
: - Przyjechałem tu z kraju, gdzie już dawno zwyciężyła rewo-
start
<<  WSTECZ
ciąg dalszy wywiadu >>
JOLANTA, DUCH MĘŻA i ŻYWY KOCHANEK - Super Express nr 5; (6.01.1995)    Małgorzata Malicka